Studiuję teorię tańca… to taniec ma jakąś teorię?!

Jak prawdopodobnie wiecie od roku jestem studentką podyplomowych studiów z teorii tańca. O tym jak to się stało, że podjęłam się tego wyzwania oraz jaka jest moja opinia na temat studiów z pewnością napiszę, ale dopiero jak je ukończę (ostrożności nigdy za wiele ;)).

Kiedy chwalę się komuś, że studiuję teorię tańca najczęściej słyszę to samo pytanie: to taniec ma jakąś teorię?! Więc dzisiaj o tym.

W tej chwili na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie można studiować kilka kierunków związanych z tańcem – są to: pedagogika baletowa, choreografia i teoria tańca oraz studia podyplomowe z teorii tańca. Ten ostatni kierunek to studia raczej niszowe, dlatego nabór na nie odbywa się co kilka lat. Jak pisałam wyżej – opowiem o nich szerzej wiosną, kiedy zakończę moją edukację. Podsumowując na dzień dzisiejszy jestem z nich zadowolona, choć rozumiem, że nie wszyscy są, dlatego chętnie napiszę o tym osobny post.

Zacznę od tego czego nie uczę się na studiach… Przede wszystkim tańczyć. Jak sama nazwa wskazuje studiuję TEORIĘ. Rzeczywiście w planie zajęć mamy zajęcia praktyczne z tańca klasycznego oraz tańców ludowych, ale naprawdę nie trzeba dobrze tańczyć, żeby sobie poradzić z zaliczeniem. Nie uczę się także tworzyć choreografii z tańca towarzyskiego, salsy, bachaty czy nawet baletów. Chociaż rzeczywiście mam w planie zajęć zajęcia z kompozycji tańca…

No więc co ja w ogóle studiuję?

Gdybym miała uprościć to zagadnienie to moje studia bazują na trzech gałęziach:

  • historii tańca,
  • krytyce tańca,
  • antropologii tańca.

Historia tańca jest starsza niż Wam się może wydawać. Tak naprawdę ludzie komunikowali się za pośrednictwem ruchu zanim powstał język, więc możecie się domyślić jak rozległa to jest dziedzina. Odnosząc to do moich studiów to mam kilka przedmiotów związanych z historią tańca, podzielonych na ważne epoki. Uczymy się o ważnych nurtach w tańcu, ważnych osobach, ważnych przemianach. Wybierając studia wybierałam je przede wszystkim ze względu na historię, ale życie zweryfikowało moje upodobania i z historii lubię tylko niektóre zagadnienia, reszta niestety mnie nudzi – ale nie zaskakuje mnie to biorąc pod uwagę moje mierne oceny z historii w liceum.

Drugą gałęzią jest krytyka tańca. W Polsce nie jest ona szczególnie popularna, a szkoda! W krytyce tańca nie do końca chodzi tylko o taniec jako technikę, powiedziałabym, że pisząc recenzję technika taneczna jest tylko jednym z jej wielu elementów. O ile na turniejach tanecznych sędziowie oceniają głównie technikę, tak pisząc recenzję spektaklu tanecznego omawia się również dobór muzyki, scenografii, kostiumów, oświetlenia, porusza się zagadnienie inspiracji, wpływów, odniesień do innych dzieł. Krytyka tańca z biegiem studiów wydała mi się najbardziej interesująca, choć jestem całkowicie początkująca w tej dziedzinie. Zrozumiałam problem polskich teoretyków dotyczący braku odpowiedniego języka, żeby pisać o tańcu i choć podczytuję amerykańskie recenzje spektakli tanecznych, moje pisanie wciąż kuleje.

Ostatnia dziedzina to antropologia tańca – szalenie ciekawa, to chyba takie „mięso” teorii tańca. Badanie kultury w odniesieniu do tańca to badanie wagi tańca w różnych społecznościach, postrzegania tańca, ewolucji tańca… Brzmi dziwnie, ale w realiach oznacza to chociażby analizę ceremonii pogrzebowych z terenu Afryki, gdzie taniec odgrywa w nich dużą rolę. 

Mamy również takie przedmioty jak psychologia tańca, estetyka, filozofia, historia sztuki…

Tak, taniec ma teorię i ma tę teorię całkiem rozległą. Niestety ta szeroka teoria tańca przeznaczona jest w dużej mierze dla osób biegle władających co najmniej językiem angielskim (choć znajomość rosyjskiego i francuskiego nie zaszkodzi). Chciałabym powiedzieć, że coś się w Polsce w tym temacie wkrótce przełamie, choć wciąż byłabym w tych słowach nieco ostrożna… Tak czy siak, czuję, ze przyszłość teorii tańca w Polsce jest w moich i moich kolegów ze studiów rękach (i klawiaturach).

 

Znajdziesz mnie tutaj!
Facebook
Twitter
Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *