Wyzwanie 10 lat – między rakiem a życiem

Znacie wyzwanie 10 lat, tak popularne teraz zwłaszcza na Instagramie? Oj, ile przez te 10 lat się zmieniło! U mnie 2009 rok był dosłownie w poprzednim życiu…

Styczeń 2009

Jestem w klasie maturalnej. Po lekcjach biegam na zajęcia fitness i tańce, kilka godzin dziennie. Późnymi wieczorami uczę się, ale nie do matury. W weekendy na godzinę 8 rano jeżdżę na kurs instruktorski – mam zostać trenerem fitness. Zbliżają się ferie zimowe, w czasie których prawie nie wychodzę z siłowni. Wszystkie pieniądze, jakie  może mieć nastolatka, wydaję na warsztaty salsy, chodzę na jazz, hip hop i staram się robić wszystko, co można robić w niewielkim mieście. Niedługo potem zdam egzamin na instruktora i zacznę doszkalać się na weekendowych szkoleniach ze stepu, ćwiczeń z piłkami, rozciągania… Wiosną będę musiała przerywać szkolenia przez problemy z oddychaniem, brak sił. Potem zdam maturę, dostanę się na studia w Warszawie i zacznę pracować w lato w nadmorskiej dziurze. Wyjadę do Warszawy, umówię się na wiele castingów na instruktora fitness, na audycje do zespołów tanecznych. No i wtedy to życie się skończy.

Pod koniec 2009 roku dowiem się, że mam nowotwór złośliwy w zaawansowanym stadium. Plan na życie przestanie istnieć. I w sumie z perspektywy 10 lat, nigdy już żaden plan na życie nie powstanie… 

wyzwanie 10 lat

10 lat później – styczeń 2019

Pracuję. Skończyłam 4 kierunki studiów. Skończyłam dodatkowe kursy instruktorskie, choć mimo dobrze płatnej pracy, zrezygnowałam z niej. Przetańczyłam bardzo dużo godzin, choć miałam nie tańczyć. Teraz mam przerwę, kolano się zrasta i goi po kontuzji z 30 grudnia. Ani zawodowo, ani hobbystycznie nie zajmuję się tym, czym miałam się zajmować w życiu robiąc plan w 2009 roku. Nie jestem psychoterapeutą tańca, udało mi się dostrzec w tym wszystko to, w co nie wierzę i co nie ma według mnie prawa się sprzedać (nie mówię, że nie może pomóc). Taniec to nadal w moim życiu numer jeden, wiem, że i taniec, i ruch w ogóle są w stanie zmienić życie, ocalić, choć na chłodno już biorę wszystko to, czego nie udało mi się w tych dziedzinach zrobić. Już NIE MUSZĘ. Nic nie muszę i to najlepsza konsekwencja 2009 roku. Ostatnio nie muszę też tańczyć i to duża wolność. Taniec kocham, chcę to robić, ale nie muszę, nie muszę podcinać sobie żył i skakać z wieżowca, kiedy nie mogę tańczyć. 

2009 rok był straszny. Pociągnął za sobą wiele innych strasznych wydarzeń. Konsekwencje zdrowotne zastosowanego wtedy leczenia, zawarte wtedy przyjaźnie, o których ciężko mówić czy przetrwały, bo przetrwałam tylko ja… Dużo śmierci wokół, dużo żalu. Całe te 10 lat, całe to pomiędzy, było oj… oj jakie ciężkie. Na wielu obszarach pozamiatałam, zgarnęłam wszystko, co było do zgarnięcia, a nawet więcej. Za mój największy sukces uważam, że nikt, kto nie wie o chorobie, nigdy nie wpadnie na to, że coś mogło być kiedyś nie tak, że mogłam przejść coś strasznego. Ale nie wszystko udało się ogarnąć, nie ze wszystkiego wyszłam bez szwanku. Rozwalenie planu na życie, nie jeden raz, a kilka razy, śmierć bliskich osób, uwikłanie w masakrycznie trudną relację z facetem w międzyczasie – oto jestem ja, bez planu na jutro, na przyszły tydzień, miesiąc, rok, życie… Nieangażująca się w relacje, uprzedzająca ludzi, że jeśli mnie lubią, to muszą się z tym lubieniem spieszyć, bo mało prawdopodobne jest, że za 2 lata będziemy mieć kontakt. Jeśli chcą ze mną rozmawiać, spędzać czas, to muszą to robić teraz, funkcja “później” u mnie nie działa. Czuję się oderwana od życia, miejsc, ludzi. Zawsze gotowa na zniknięcie, tak, żeby życie, miejsca i ludzie jak najmniej to odczuli. Unoszenie, dryfowanie, cząsteczka chaosu w chaosie, odbijająca się co jakiś czas o inne. Często rozbijająca pozorne porządki innych ludzi, po to, żeby zobaczyli, że budowanie życia na pozorach i ściemach to nie tylko głupota, ale też brak szacunku do tego, co się ma, jeszcze ma.

Po 10 latach jestem zdrowa, jestem szczęśliwa, ale też zmęczona. Nie ma możliwości, żeby nawet po tak długim czasie ciężkie przeżycia nie odbijały się na życiu tu i teraz. Z perspektywy 10 lat cieszę się, oh bardzo się cieszę, że to się tak wydarzyło, tak potoczyło i mi samej wyczyściło z głowy cały bullshit, który widzę u innych ludzi, mających w miarę stabilne życie i przeżycia. Ten ruch w 2009 roku, ten fitness, taniec, skupienie na moim celu, to najlepsze, co mogło mi się wtedy przed chorobą przydarzyć. To cierpliwość, wytrwałość, znoszenie bólu w imię czegoś i marzenia, dużo marzeń, taki szybki kurs radzenia sobie z wszystkim tym, co czekało na mnie wtedy za rogiem.

Widzę beztroskie zdjęcia z #10yearschallenge. Ale każdy ma troski. Każde są tak samo ważne. Niektóre w porównaniu z innymi mogą wypadać blado, ale czy chcemy porównywać, ważyć na szali cierpienia? Ja nie chcę. 10 lat temu byliśmy głupsi o 10 lat przeżyć. I jakie by te 10 lat nie było, to jednak było. A to nie jest oczywiste. 10 lat temu oprócz mnie, 705 osób w Polsce dowiedziało się, że ma tę samą chorobę. 189 osób w kolejnym roku na tę chorobę umarło. 705 osób w 2009 roku przeżyło dzień, który zmienił wszystko na zawsze. Wieczór, w którym życie toczy się normalnie, wszystko jest na swoim miejscu, ale już jutro wejdzie się za róg, jutro zobaczy się w lustrze guza nad obojczykiem, jutro pójdzie się na usg brzucha, bo coś po lewej stronie kłuje, jutro, jutro wszystko się zmieni. Nie da się przewidzieć tego, że to jutro, zdarzy się właśnie jutro. Nie trzeba się tego bać, strach nic nie zmieni. Ale żyć, trzeba żyć, bo jak mówił ks. Kaczkowski, jest dużo później, niż nam się wydaje. 

Znajdziesz mnie tutaj!
Facebook
Twitter
Instagram

31 Replies to “Wyzwanie 10 lat – między rakiem a życiem

  1. My coder is tryіng to convince me to move too .net from PHP.
    I haᴠe always disliked the ideɑ because of the expenses.
    But he’s tryiοng none tһe less. I’ve been using Movabⅼe-type on a variety օf
    websites forr about a year and am cοncerned about switching to anoither pⅼatform.
    I һave eard good things about ƅlogengine.net.
    Is there a way I can import all my wordpress
    content into it? Any kind of hеlp would bbe really appreciɑted! http://youngmansky.com/contact/1024117

  2. Ꮃߋnderful gooԁs fгom you, mаn. I’ve understand your stuff
    prevіous to and you’re ϳust extremely magnificеnt. I actually lіie what yoս’ve acquired here, really like wһat
    you’re saying and the way in which yooս say it.
    You make itt enjoyable and you stiⅼl care for to keep
    it sensible. I can’t wait to read much more from yoᥙ.
    This is really a great site. http://parkcorea.com/board_nCUX59/2200832

  3. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić tego przez co musiałaś przejść. Kiedy czytam takie historie, zastanawiam się co ja bym zrobiła i jak bym reagowała, no ale myśleć to ja sobie mogę.
    Wiadomo, o takich rzeczach nigdy się nie zapomni, ale dobrze że jesteś zdrowa i wygrałaś tą walkę.
    Pasja jest bardzo ważna w życiu człowieka, czasem może uratować. To, że taniec jest właśnie moją pasją odkryłam całkiem niedawno, mimo że była ze mną przez większośc życia, ale lepiej późno niż wcale.
    Pozdrawiam
    Kasia

  4. We offer you the opportunity to advertise your products and services.

    Ciao! Here is a fine offering for you. I can send your commercial offers or messages through feedback forms. The advantage of this method is that the messages sent through the feedback forms are included in the white list. This method increases the chance that your message will be read. Mailing is made in the same way you received this message.
    Sending via Feedback Forms to any domain zones of the world. (more than 1000 domain zones.).
    The cost of sending 1 million messages is $ 49 instead of $ 99.
    Domain zone .com – (12 million messages sent) – $399 instead of $699
    All us sites that have a feedback form. (10 million messages sent) – $349 instead of $649
    All domain zones in Europe- (8 million messages sent) – $ 299 instead of $599
    All sites in the world (25 million messages sent) – $499 instead of $999

    Discounts are valid until April 11.
    Feedback and warranty!
    Delivery report!

    In the process of sending messages, we do not violate the rules of GDRP.
    This message is created automatically use our contacts for communication.

    Contact us.
    Telegram – @FeedbackFormEU
    Skype – FeedbackForm2019
    Email – FeedbackForm@make-success.com

    Thank you for your attention.

    This message is created automatically use our contacts for communication.

  5. My name is Pete and I want to share a proven system with you that makes me money while I sleep! This system allows you to TRY the whole thing for F R E E for a whole 30 days! That’s right, you can finally change your future without giving up any sensitive information in advance! I signed up myself just a while ago and I’m already making a nice profit.

    In short, this is probably the BEST THING THAT EVER HAPPENED TO YOU IF YOU TAKE ACTION NOW!!!

    If you’re interested in knowing more about this system, go to http://globalviralmarketing.com/?ref=qkgWOPkN5RoC1NWh and try it out. Again, it’s FREE!

    You can thank me later

    /Pete

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *