Trendy w tańcu amatorskim w 2019 roku!

To, że wszystko się płynnie zmienia jest jasne. Kalendarz, zwłaszcza zmiana roku, pozwala te zmiany grupować i wyciągać z nich jakieś wnioski. Zmiany nie omijają też branży szkół tańca, różnego rodzaju kursów dla amatorów i półprofesjonalistów. Postanowiłam zabawić się w przewidywanie przyszłości i zapraszam Was na prognozowane przeze mnie trendy w tańcu amatorskim i półprofesjonalnym w 2019 roku!

trendy w tancu

1. Zajęcia Gaga – rosnąca popularność

Od premiery filmu Mr. Gaga w Polsce w 2017 roku ten rodzaj tańca stale zdobywa popularność, choć ograniczona liczba nauczycieli Gagi sprawia, że nie jest on w Polsce jeszcze powszechnie dostępny. Gaga to język ruchu opracowany przez Ohada Naharina (Izrael), którego zajęcia dzieli się na dwa moduły: gaga.dancers i gaga.people. Gaga.dancers w Polsce właściwie nie występuje, czasami pojawia się w formule warsztatowej, natomiast gaga.people, dostępna dla wszystkich i oparta na improwizacji w odpowiedzi na zadawane przez prowadzącego polecenia („wyobraź sobie, że w środku Twoich rąk wrze woda”) jest już obecna w formie regularnych zajęć w niektórych – niestety największych – miastach. Zarówno regularne zajęcia, jak i warsztaty cieszą się bardzo dużą popularnością. Listy uczestników zajęć szybko się zapełniają i tworzone są listy rezerwowe, dlatego nie mam wątpliwości, że w tym roku popularność tego tańca będzie rosła. Mnie to cieszy.

2. Fusion w stylach tańca na regularnych kursach

Czym zaskoczyć kursantów, zwłaszcza tych, którzy już znają kilka stylów tańca? No mixem! Salsa z reggeatonem, bachata z tangiem, bachata z baletem, salsa z tańcem współczesnym, salsa z tańcem na rurze, balet z hip hopem… Te fuzje obecne są od dawna, choć do tej pory chyba częściej jako warsztaty niż regularne zajęcia. Ja z lekkim przerażaniem obserwuję zmieniającą się pod tym względem ofertę szkół tańca… Fusion są mi bardzo bliskie, choć gdybym miała wybierać – nie poszłabym w zanieczyszczanie stylów tańca u amatorów. Z drugiej strony rozumiem, że biznes to biznes, a coraz trudniej zaskoczyć czymś klientów. 

3. Odejście od projektów choreograficznych dla wszystkich

Po wielkim boomie kursów, warsztatów, grup, których celem było przygotowanie i zaprezentowanie przez amatorów choreografii – ten trend powoli się wycisza. Cel projektów choreograficznych dostępnych dla wszystkich był miły i szlachetny – żeby tancerze-amatorzy, którzy wkładają w taniec wiele serca mogli się zaprezentować na scenie. Tylko gdzieś w międzyczasie, na przestrzeni ostatnich 10 lat i wraz z rosnącą popularnością programów sportowych, takich jak Multisport, Ok System, okazało się, ze występować chce prawie każdy, a szkoły tańca upatrując się w tym dodatkowych pieniędzy – taką możliwość zaoferowały. Przymknięto oko na to, że tancerz-amator powinien mieć doświadczenie, umiejętności i przejść casting – zaczęła się mroczna era „audycji” pod 6-cio tygodniowe projekty, gdzie „każdego nauczymy choreografii!”. Jakość tych występów tak dramatycznie spadła, że ja z całą sympatią dla amatorów i sama utożsamiając się z tą grupą mogę powiedzieć, że bardzo często nie dało się tego oglądać. Mam poczucie, że wszyscy się już znudzili i zmęczyli oglądaniem kolejnych takich samych sexy występów wątpliwej jakości w wykonaniu grupy kobiet wciśniętych w dziwne stroje, w których 1 na 10 osób wygląda w porządku. Występy amatorów? TAK! Występy amatorów, którzy tańczą dwa miesiące? Proszę NIE!

4. Choreografie na licencjach

Konsekwencją powyższego punktu jest budowanie oferty dla zaawansowanych tancerzy (choć tu też motyw castingu nieco kuleje). W świecie tańców latynoskich, ale nie tylko, bo i w tańcu współczesnym też, od kilku lat pojawia się możliwość wzięcia udziału w kilkumiesięcznym projekcie, gdzie instruktor przygotowuje wybraną grupę do wykonania znanej choreografii. Najczęściej to choreografie gwiazd tańca, które przygotowują materiały video i udzielają licencji instruktorom w różnych krajach, a potem – żeby hajs się zgadzał – przyjeżdżają i przybijają piąteczkę występującym. Ten trend raczkuje, ale myślę, że w tym roku będzie się rozwijał, zwłaszcza biorąc pod uwagę zaawansowanych amatorów, którzy nie chcą już tańczyć choreografii przygotowanych przez ich własnych instruktorów. To też fajna okazja do budowania na świecie sieci zaawansowanych amatorów i półprofesjonalistów, a co za tym idzie – tworzenia nowych grup, pojawiania się nowych instruktorów. Jestem ciekawa co z tego będzie!

5. Szkolenia dla półprofesjonalistów i zaawansowanych amatorów

Świat tańca i szkół tańca coraz bardziej akceptuje rozszerzającą się zawartość pojęcia „tancerz” i fakt, że dzięki dostępności szkoleń z tańca dla amatorów część tych osób rzeczywiście się rozwija. I w końcu dochodzi do punktu, w którym niewiele więcej może wycisnąć z miejsca, w którym mieszka. Najczęściej ci zaawansowani amatorzy i półprofesjonaliści są osobami, które zawodowo zajmują się czymś innym, więc – powiem dobitnie – mają pieniądze na to, żeby tańczyć. I nie mają na to czasu. Uważam, że szkoły tańca będą budować ofertę programów dla półprofesjonalistów, zapewne przyznając dyplomy, które mają coś znaczyć (ale czy będą przez kogoś respektowane? Well…), choć sukces tych programów zależeć będzie od tego, czy szkołom uda się opracować CEL tych kursów, cyklów itd. Tu mam wątpliwości. Jaki cel dla zaawansowanego tancerza-amatora, który robi karierę w korporacji, może mieć 2-letni cykl szkolenia z tańca współczesnego? Rozwój tylko, jeśli będą pedagodzy gościnni, których jeszcze nie zna, występy, jeśli będą czymś więcej niż projekty choreograficzne dostępne w miejscowych szkołach tańca, namówienie na zmianę kariery z korpo na tancerza niezależnego… no w to nie wierzę. Trzymam kciuki bardzo za ten punkt. Mam wiele wątpliwości w temacie, ale bardzo miło bym przyjęła dobrze opracowany kurs dla takiej grupy pomiędzy!

taniec shapeofchaos

Tak to widzę teraz, w styczniu 2019 – za rok postaram się zweryfikować to, co napisałam! Co sądzicie o tych trendach? Zamierzacie korzystać z któregoś z nich?

Znajdziesz mnie tutaj!
Facebook
Twitter
Instagram

51 Replies to “Trendy w tańcu amatorskim w 2019 roku!

  1. “Od premiery filmu Mr. Gaga w Polsce w 2017 roku ten rodzaj tańca stale zdobywa popularność” – powiedziałabym, że od tego momentu zdobywa coraz większą, ale nie że zdobywa w ogóle, od zera. Sama uczestniczyłam np. w warsztatach GaGa people z Natalia Iwaniec w Poznaniu w bodaj 2015, w podobnym czasie w Warszawie Natalia Onisk tez organizowała warsztaty (też z Natalia Iwaniec). A było ich więcej i wcześniej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *